Makaron Cztero Jajeczny i „Sztuka Kochania”

Serdecznie Witamy, Instrukcja Czytania Faktury, Serwis Internetowy,
Sprawdź Sam Najbardziej Atrakcyjne Ceny i Zamawiaj Szybko i Wygodnie,
Źródło Naturalnego Magnezu, Pakiet na Wypadek, Kierownictwo Produkcji,
Śledzik na Raz, Kwiaty Cięte, Czyści i Chroni Zęby i Protezy,
Śpiewaj Kolędy, Mistrz Prażenia Stefan Czub, Muzyka na Orkiestrę,
Zestaw Obiadowy, Twoja Twarz Brzmi Znajomo, Surówka z Selera,
Samochody Dostawcze, Tradycyjna Zupa Fasolowa, Olej z Pestek Winogron,
Płatki Jaglane, 5 Kroków do Udanego Życia, Królowa Mąk Tortowych,
Standardowa Dieta Amerykańska, Zielona Sałata, Przeróbki Krawieckie

Uff…
Zaczęło się od tytułów. I choć pisanie wszystkich słów dużymi literami nie jest w języku angielskim normą, rodacy uznali, że polskie tytuły należy tak zapisywać. A skoro tytuły, a wcześniej w szkole uczono, że nazwy własne pisze się dużymi literami, to czemu nie pójść dalej? Jako że naród ma kłopot z ustaleniem, co nazwą własną jest, a co nie, to pooooszło. Jeszcze tylko nie widziałam tabliczki z napisem Uwaga, Zły Pies!, ale sądzę, że to kwestia czasu. Szaleństwo postępuje. Pomału się z nim oswajam, bo cóż innego pozostało, ale zaakceptować nie jestem w stanie. W przygnębienie wprawiły mnie zdjęcia z toruńskiej świątyni ojca Rydzyka.

A dwie ostatnie wizyty w kinie zasmuciły niebotycznie. Otóż w filmie Andrzeja Wajdy Powidoki Bogusław Linda, czyli Władysław Strzemiński, podchodzi na uczelni do drzwi z napisem Zajęcia Odwołane (Czy wśród dziesiątków nazwisk filmowej „listy płac” nie mogłoby znaleźć się także nazwisko korektora? Polecam się!), a w końcowych kadrach filmu o Michalinie Wisłockiej pokazane są przesuwające się po drukarnianej taśmie dziesiątki egzemplarzy książki Sztuka Kochania.

Po każdym zetknięciu z radosną twórczością ortograficzną powtarzam sobie: Człowieku, Nie Irytuj Się!