Jeszcze raz? Proszę powtórzyć

O ile przyjemniej by się żyło, gdybyśmy zamiast prostego „Jeszcze raz?” powiedzieli na przykład „Proszę powtórzyć”.

Kiedyś, w zamierzchłej przeszłości, gdy czegoś nie zrozumieliśmy lub nie usłyszeliśmy, zwracaliśmy się do rozmówcy słowami: Proszę? Słucham?

Kochamy angielszczyznę, ale – jak się okazuje – wybiórczo. Znajdujący się w podobnej sytuacji Anglik mówi: Excuse me? My ostatnio coraz częściej używamy równie eleganckiego i – podobnie – przybierającego formę pytania Jeszcze raz.

Jeszcze raz? – słyszę, gdy niewyraźnie poproszę o coś w sklepie, jeszcze raz? – gdy telefon zniekształca głos, jeszcze raz? – gdy wyrażam się zbyt zawile.

Przypomina mi się anegdota: Tonący w Tamizie człowiek woła do spacerującego brzegiem dżentelmena w meloniku i z laseczką: „Ratunku!”. Dżentelmen nie reaguje. Gdy z wody dobiega: „Przepraszam, bardzo mi przykro, że pana fatyguję, ale czy zechciałby pan mi pomóc, o ile oczywiście nie sprawi to panu kłopotu” – pan w meloniku rzuca biedakowi koło ratunkowe.

Uprzejmość Anglików znana jest na całym świecie. Czy – skoro tak bardzo kochamy ich język, że angielskie słowa i wyrażenia wplatamy gdzie się da i co się da nazywamy z angielska – nie moglibyśmy przejąć choć części tej uprzejmości? O ile przyjemniej by się żyło, gdybyśmy zamiast prostego (żeby wyrazić się eufemistycznie) Jeszcze raz? powiedzieli na przykład: Proszę powtórzyć. Ale to chyba zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe.