Mi się to nie podoba

mi się
fot. Andrzej Lange/Super Express

Nigdy nie pomyślałabym, że prezes Prawa i Sprawiedliwości ulegnie epidemii używania mi zamiast mnie.

„Postać wskrzesiciela państwa polskiego od zawsze była bardzo bliska zarówno mojemu śp. bratu, jak i mi – napisał w liście do uczestników koncertu z okazji urodzin Józefa Piłsudskiego Jarosław Kaczyński. – Uważaliśmy się w jakiejś mierze za kontynuatorów jego myśli”.

Nigdy nie pomyślałabym, że prezes Prawa i Sprawiedliwości, tak często mówiący o patriotyzmie, w który dbałość o język powinna być wpisana, ulegnie epidemii używania mi zamiast mnie. Sprawa jest prosta: mnie jest akcentowane, mi stanowi całość akcentową z poprzedzającym wyrazem. „Mnie się podoba”, ale „Podoba mi się”. Krótka forma mi sama z siebie akcentu zyskać nie może. Na ten temat wypowiedziano się już tyle razy… Aż dziw bierze, że pan prezes nie usłyszał.

Mi się nie podoba, mi się wydaje, mi jest zimno słychać jak Polska długa i szeroka. Wielbicieli mi się złośliwcy pytają, o jakie misie chodzi. Swego czasu ubawił mnie poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Schreiber, który, odpowiadając pewnie na pytanie, co zrobi premier, z powagą stwierdził: „Mi się wydaje, że nie jestem premierem”. Mnie się też wydaje, że pan poseł nie jest premierem.