Propozycja ciekawa intelektualnie

„Propozycja ciekawa intelektualnie” – tak pomysł wicepremiera Jarosława Gowina, by rodzice dysponowali nie tylko głosem własnym, ale też głosem swoich dzieci, skomentował europoseł Ryszard Czarnecki.

propozycja ciekawa intelektualnie
fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Zawsze z uwagą nasłuchuję, co ma on do powiedzenia na nurtujące opinię publiczną tematy, bo zdolności retoryczne posiadł pan poseł niewątpliwe. I zawsze jestem pod wrażeniem: dużo słów, mało treści, za to ciekawe figury stylistyczne. Zastanawiałam się już kiedyś, co może znaczyć „bardzo profesjonalne zachowanie podczas głosowania” (to o głosowaniu nad odwołaniem z funkcji premier Szydło). Podnoszenie ręki jest czy nie jest bardzo profesjonalne? A może bardziej profesjonalne jest takie głosowanie, którego nikt nie widzi? Pan Czarnecki był pełen uznania dla pani Szydło w tych trudnych chwilach i uznał, że pokazała „piękną klasę”, przy czym nie wyjaśnił, kiedy klasa jest, a kiedy nie jest piękna. Teraz znów zaskoczył. Wysilam z ciekawości intelekt i za nic nie potrafię pojąć, co znaczy, że coś jest ciekawe intelektualnie. Ale z pewnością pan poseł jest intelektualnie wygimnastykowany, skoro sięga po tak interesujący pakiet środków wyrazu artystycznego.

Pełna podziwu jestem także dla zdolności retorycznych prezydenta Andrzeja Dudy. „Dziękuję, że mogłem dotknąć olimpijskiego medalu! Proszę Państwa, to jest wielka sprawa, że mogłem dotknąć go dosłownie dzisiaj i że mogłem go dotknąć dlatego, że został zdobyty, tak samo jak wszystkie pozostałe” – powiedział do skoczków narciarskich podczas Gali Olimpijskiej. W jaki sposób dotyka się czegoś dosłownie? Nie wiem. Ale cieszę się, że pan prezydent mógł dotknąć medalu dlatego, że został zdobyty.

propozycja ciekawa intelektualnie
fot. tvn24/x-news

Ciekawe intelektualnie są fragmenty wystąpienia prezydenta Dudy podczas Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej:
„Moje pokolenie dumne jest z pokolenia moich dziadków i moich rodziców, którzy wtedy szli i oddawali krem dla Węgrów, żeby pomóc, i władza tego nie blokowała, bo tego nie dało się zablokować. Bo to byłoby dla nich zbyt groźne. Jest ta solidarność pomiędzy naszymi narodami, jest ta przyjaźń. Przyjaźń, tak jak powiedziałem, oparta na więzach krwi, więzach przyjaźni, przyjaźń która liczy sobie 1000 lat”.

„Rozwijajmy Panie Prezydencie infrastrukturę, niech łatwiej będzie dojechać z Polski, z Małopolski do Budapesztu  i w inne miejsca. Niech turyście przyjeżdżają, niech się spotykają, niech piją razem wino w Tokaju, i w innych miejscach na Węgrzech, niech przyjeżdżają do Krakowa, do Warszawy, do Polski nad morze. Bardzo serdecznie Was zapraszamy, drodzy przyjaciele, jesteście zawsze mile widziani. My dziękujemy za to dzisiejsze zaproszenie, Boże zbaw Węgry i obdarz ich swoimi łaskami. Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy”.

No cóż, dzięki nagraniu przemowy podczas uroczystości na Uniwersytecie w Rzeszowie wiemy, że pan prezydent ciągle się uczy.

Cytaty (z zachowaną pisownią) za www. prezydent.pl