Automeritum brzmi dumnie

automeritum, automyjnie, autoserwisy
fot. automeritum.otomoto.pl

Cała Polska usiana jest dbającymi o swoją higienę myjniami samochodowymi i troszczącymi się o swój stan techniczny serwisami samochodowymi.

I myjnie, i serwisy świadczą także usługi dla ludności, ale z nazw wynika, że głównie dbają o własną czystość i sprawność oraz że dokonują tego samodzielnie. Kiedyś malowano autoportrety, kilka stało się wręcz ikonami, jak autoportret Rembrandta, Vincenta van Gogha, Witkacego, Stanisława Wyspiańskiego czy Fridy Kahlo. Kiedyś też sławni ludzie pisali autobiografie, na przykład Dalajlama, Sławomir Mrożek, Charlie Chaplin, Salvadore Dali, Roger Moore i Rod Stewart. Niedawno opisy własnego życia opublikowali między innymi Danuta Wałęsowa, Jarosław Kaczyński, Piotr Pustelnik i Kuba Błaszczykowski. Niestety, znacznie częściej powstają teraz automyjnie i autoserwisy. Nietrudno domyślić się, że to kalki angielskich nazw carwash i carservice. Myjnie samochodowe i serwisy samochodowe oczywiście także w naszej ojczyźnie funkcjonują, ale nazwy te pewnie wydają się przaśne, nieświatowe, jest więc ich znacznie mniej.

Niektórzy właściciele zakładów świadczących usługi dla zmotoryzowanych bardzo chcą wyróżnić się na tle otoczenia. Jeden z nich wymyślił dumną nazwę Automeritum. Konia z rzędem temu kto zgadnie, co się pod tym tworem kryje. Ja nie zgadłam. Auto – zrozumiałam, meritum – zrozumiałam, automeritum – nie zrozumiałam. A to komis samochodowy! O, przepraszam – autokomis.