Ekskluzywny wywiad

Gdy pierwszy raz zobaczyłam taki nagłówek w którymś z tabloidów, długo zastanawiałam się, o co chodzi. Na czym ma polegać ekskluzywność wywiadu? Że taki rzadki? Przeznaczony dla wąskiej grupy osób? Bo przecież nie elegancki ani luksusowy. Zagadkę rozszyfrował oczywiście słownik języka angielskiego. Exclusive interview to wywiad na wyłączność. Ot, cała tajemnica. Długo naiwnie myślałam, że ekskluzywny wywiad umrze śmiercią naturalną albo będzie żył tylko w kolorowych pismach. Jakże się myliłam! Jest już w poważnych gazetach i poważnych stacjach radiowych. Pewnego razu, słysząc kilkanaście razy w ciągu dnia zapowiedź rozmowy z pewnym dyrygentem, nie wytrzymałam i do jednej z owych stacji wysłałam mejl. Grzecznie wyraziłam swoje zdziwienie i poprosiłam, by nie powielać złych praktyk tabloidów i zamiast ekskluzywnego zapowiadać wywiad, którego ów artysta udzielił tylko tej stacji. W odpowiedzi przeczytałam: „Ale to naprawdę był wywiad na wyłączność!”… Ręce mi opadły.