Generalnie życie jest trudne

Wytrwale poddajemy się kolejnym językowym modom.

Mody z czasem się zmieniają. Kiedyś ich głównym źródłem były wypowiedzi spikerów telewizyjnych i prowadzących programy informacyjne, dziś prym wiodą zapraszani do telewizji politycy i eksperci. Co z tego, że słuchanie oratorskich popisów wielu z nich powoduje u wrażliwców ból brzucha, skoro ciągle u ludzi umiarkowanie wykształconych panuje przekonanie, że słowa padające z telewizyjnego okienka są słowami elity i używając ich, w jakiś magiczny sposób dostają się na salony. Tyle że słowem elita przestaliśmy nazywać wyróżniającą się pozytywnie w jakimś środowisku grupę ludzi…

Zapożyczone od Lecha Wałęsy w tym temacie weszło do języka i przestało śmieszyć, tylko i wyłącznie nie denerwuje, gadające telewizyjne głowy wiedzą na dzień dzisiejszy coś, co de facto nie budzi ich zdziwieniabardzo często wątpią w sens tego, co mówią przez jakby i jak gdyby wtykane co rusz w wypowiedź, choć wygląda na to, że nie zdają sobie z tego sprawy. Bardzo też lubią generalizować.

Moda na generalnie zyskała wielu zwolenników. Ogólnie, powszechnie, całkowicie, zasadniczo, w zupełności, zupełnie zostały odesłane do lamusa, królowanie rozpoczęło generalnie. Występujący w telewizyjnych studiach politycy i eksperci generalnie mają rację, tworzą generalnie trafne koncepcje lub generalnie zgadzają się z przedmówcą. Czasami też generalnie są czymś znużeni. Oczywiście telewizyjny lud to „kupuje” i tworzy własne warianty:

  1. Pewien pan generalnie nie jest w stanie przyjąć jakiegoś stanowiska.
  2. Właścicielka pewnego baru stwierdza, że konsumpcja generalnie spada.
  3. Ktoś inny generalnie ma swoje zasady.
  4. A jeszcze ktoś inny generalnie mówiąc z czymś się nie spotkał.

Są też tacy, którzy generalnie nadużywają alkoholu. A mnie generalnie coraz trudniej tego słuchać.

generalnie
fot. Justin Lane/PAP/EPA

Ps. Swój wkład w utrwalenie mody na generalnie zaznaczył właśnie prezydent Andrzej Duda, który na konferencji prasowej po wystąpieniu w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku stwierdził, że „chciałby generalnie, żeby ONZ zwiększyła swoją aktywność w przestrzeni bezpieczeństwa światowego”.