Pewne wątpliwości

Z pewną nieśmiałością zauważam, że do mody na „jakby”, partykuły doklejanej do czego się da (i do czego się nie da), dołącza zataczająca coraz większe kręgi moda na kolejną. Sporo rodaków ciągle ma pewne wątpliwości, czy wyrażony sąd odpowiada faktycznemu stanowi rzeczy.

pewne wątpliwości
Telewizja Republika

Sędzia Wiesław Johann, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa, na pytanie, czy jest przekonany, że wszystkie wskazania kandydatów do Sądu Najwyższego są odpowiednie, powiedział: „Miałbym pewne wątpliwości, bo okazuje się, że wychodzą pewne […] niedoskonałości”. I dalej: „Biję się we własne piersi. Ale myślę, że to wynika z pewnego charakteru pracy. Niestety, pracowaliśmy w pewnym pośpiechu. […] Nie nazwę tego „kompromitacją”, nazwę to „wpadką”, która wynikała z pewnego pośpiechu i braku materiałów”.

Jak zdefiniować pewne wątpliwości? Czym różni się pewien pośpiech od pośpiechu? Czym jest pewien charakter pracy? Pewne niedoskonałości? Są czy nie są niedoskonałościami?

Miałam nadzieję, że bracia Polacy i siostry Polki przestaną wreszcie, po latach, jakby wątpić w to, co jakby mówią. Nadzieja okazuje się płonna, ciągle robimy jakby zakupy, czytamy jakby artykuły i bywamy jakby roztrzęsieni lub jakby zdenerwowani. Kochamy jakby. Od jakiegoś czasu pałamy także miłością do pewien/pewna/pewne.

Zmienia się rzeczywistość, zmienia się język, to oczywiste. Powinien być on różnicowany, wzbogacany, by „odpowiednie rzeczy dać słowo”. Nieustanne podważanie rzeczywistości trudno nazwać wzbogacaniem. Trudno też pokochać kolejne natręty językowe. Modne i nadużywane są przede wszystkim słowa nowe, obce, „mądre”, atrakcyjnie brzmiące, takie jak opcja, konsensus, kultowy, oszołom, totalny, mega, spolegliwy, generalnie. Co jest atrakcyjnego w jakby lub pewnym? Jakie potrzeby informacyjne zaspokajają? Leksykalne fascynacje rodaków to zagadka.

Ustalenie, kto zaczął, jest trudne, wiadomo natomiast, że ogromną rolę w upowszechnianiu mód językowych odgrywają gadające głowy w telewizji, głównie politycy. Wszak pewien prezes partii powiedział o nowo mianowanym ministrze spraw zagranicznych, że to „pewien eksperyment”…

W którymś artykule przeczytałam takie zdanie: „Moda to pewna potrzeba naśladowania innych, podążania za wytyczonymi trendami, identyfikacji z tymi, którzy wyznaczają obecny styl”.

Niczego dziś nie można być pewnym.

Rzecznik rządu powiedział

W Jakbylandii