Opcja kurczaka i pozycjonowanie

Dzięki ostatniej reklamie KFC dowiedziałam się, że te restauracje oferują pięć opcji kurczaka.

opcja, KFCOpcja mieszka sobie w polszczyźnie od dawna. Jej znaczenie zmienia się z upływem czasu, ostatnio dominuje – pod wpływem angielszczyzny i komputerowego życia – opcja jako ‘wybór jednej z możliwości’. Swojską możliwość przestaliśmy lubić, nie lubimy też ewentualności, możności, okazji, sposobności, wariantu, wolimy ‘mieć opcję’, a żeby było śmieszniej (optio po łacinie znaczy wybór), miewamy też ‘opcje do wyboru’. Istnieje opcja sprzedaży i opcja prezydencka, opcja proeuropejska i prorosyjska, możemy wynająć mieszkanie z opcją kupna, zamiast siedzieć w domu wybieramy opcję kino, mamy też słynną „zakamuflowaną opcję niemiecką”, a bywa, że nie mamy żadnej opcji i wtedy sytuacja jest trudna. Dzięki ostatniej reklamie KFC dowiedziałam się, że te restauracje oferują pięć opcji kurczaka. Kurczę, wołałabym jednak mieć pięć potraw do wyboru!

Przestaliśmy także wybierać, opowiadać się za czymś, preferować coś, a zaczęliśmy optować. Trudno, język się zmienia i żadne lamenty dinozaurów nie pomogą.

Ostatnio też często pozycjonujemy (się). I nie mam na myśli ustawiania pozycji strony internetowej w wynikach wyszukiwania. W różnych poradnikach możemy przeczytać, jak pozycjonować się na rynku pracy oraz podkreślić swoją wartość podczas procesu rekrutacyjnego, z gazet płyną informacje o pozycjonowaniu się partii opozycyjnych wobec rządu. To jest jasne, bo angielski czasownik to position, a to on jest sprawcą naszego, skądinąd zgrabnego, pozycjonowania, znaczy ‘ustawiać w określonym miejscu lub w określonej pozycji’. Ale rodacy, co mnie coraz mniej dziwi, nie lubią, gdy się ich ogranicza. Znana kabareciarka Katarzyna Pakosińska (Czy ktoś już wymyślił słowo kabareciarka? Chyba jestem pierwsza!) w radiowym wywiadzie poinformowała słuchaczy, że – zastanawiając się nad wyborem zawodu – początkowo „pozycjonowała się na krytyka teatralnego”. I dobrze, że z tego pozycjonowania nic nie wyszło, bo to dzięki pani Katarzynie kochamy internety.