Pan prezydent powiedział

Andrzej Duda, trudne tematy
fot. tvn24/x-news

Podczas szczytu NATO w Brukseli, który odbył się w zeszłym tygodniu, prezydent Andrzej Duda rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Relacjonując to spotkanie, oznajmił na konferencji prasowej:

„Są tematy trudne i pan prezydent Macron powiedział, że są tematy trudne, co mnie bardzo ucieszyło, bo przecież ja też mam świadomość, że są tematy trudne. Jak to powiedział kiedyś poeta: „Są w ojczyźnie rachunki krzywd…”.

Zamarłam. W przysłowiowym ułamku sekundy (swoją drogą: czy ktoś kiedyś zmierzył ułamek sekundy?) przypomniałam sobie ciąg dalszy: „…kula w łeb, bagnet na broń!”, przypomniałam sobie także wspomniane w wierszu brzydkie słowo, którego ponoć użył generał Cambronne w bitwie pod Waterloo w odpowiedzi na wezwanie Brytyjczyków do poddania się, i które my, Polacy, mieliśmy powtórzyć nad Wisłą. Czyżby trudne tematy w stosunkach polsko-francuskich były tak trudne, że trzeba rozważać aż tak radykalne środki? Szczęśliwie pan prezydent roześmiał się głośno i dokończył: „Więc są tematy trudne i padały różne słowa”. A że śmiał się długo i serdecznie, uświadomiłam sobie, że to był żart. Odetchnęłam z ulgą. Ale ciągle zadaję sobie pytanie, jakie to mogły być te różne słowa, które padały. Bo tematy trudne można bez większego wysiłku spróbować określić. Niestety, padające słowa pozostały niewiadomą.