Protest zawodów medycznych

protest lekarzy rezydentów
fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Protest głodowy lekarzy rezydentów ciągle wywołuje emocje.

Nie chcę oceniać ani protestu, ani reakcji ministra Konstantego Radziwiłła, ani pozostałych polityków. To, co wywołało moją osobistą emocję, to napis na pasku w telewizji: Protest zawodów medycznych wciąż trwa. Cieszę się, że dziennikarze, a zwłaszcza twórcy pasków, w swej działalności tak cenią personifikację. Wydawać by się mogło, że jej miejsce jest głównie w poezji, przede wszystkim tej z zamierzchłej przeszłości, a tu okazuje się, że nie tylko na przykurzonych kartach dawno temu wydanych książek można ją odnaleźć. Dziennikarska młodzież (tak domniemywam) postanowiła sprowadzić tę figurę retoryczną pod strzechy, nadając jej nowy wymiar, a pomagają jej w tym sami rezydenci, też przecież młodzi ludzie. Niedawno moją uwagę zaprzątnęły demonstracje i miesięcznice, które osiągnęły zdolność przemieszczania się, a także pełne życia monitoring i transport.

Manifestacje, protesty i miesięcznice

Teraz dzięki informacji na pasku dowiedziałam się, zajęcie, którego ktoś się wyuczył, wykonywane w celach zarobkowych, jest w stanie protestować. Protest z pewnością wywołały owe zarobkowe cele, z naciskiem na zarobkowe.

Biegnę włączyć telewizor, by zobaczyć i usłyszeć, czy któreś zawody medyczne osiągnęły cel inny niż zarobkowy – porozumienie z władzami.