W tym momencie

Rafał Bochenek, w tym momencie
fot. KPRM/flickr.com/domena publiczna

„W tym momencie nie ma żadnego stanowiska rządu w sprawie reparacji” – powiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Moment ma to do siebie, że trwa krótko, można by więc było liczyć, że w następnym momencie rząd zajmie jednak jakieś stanowisko w tej bolesnej kwestii. Sądzę, że liczyłoby na to wielu z nas, którym sprawy stosunków polsko-niemieckich leżą na sercu. Niestety, nadzieja jest płonna.

Rzecznik rządu nie stara się posługiwać staranną polszczyzną, pełno w jego wypowiedziach potocznych wyrażeń i zwrotów, takich jak w tym momencie właśnie. Niestety, nie jest sam. Mówi tak premier Beata Szydło, mówią tak ministrowie, mówią dziennikarze. Jakiś czas temu w tym momencie zaczęło zastępować aktualnie, obecnie lub teraz i – niestety – pan Bochenek wpisał się w panującą modę. Najprawdopodobniej to kalka angielskiego at the moment. Urzędnicy uwielbiają także nieco starsze na chwilę obecną, na ten moment, na dzień dzisiejszy, jakby uznawali, że proste słowa ujmą ich wypowiedziom rangi. A uszy i rozum cierpią.

Nie trwaj, momencie, nie jesteś piękny!

Nie trwaj, momencie!

fot: Kancelaria Premiera

Pani premier Beata Szydło, gość Wiadomości TVP, tłumacząc, dlaczego rząd nie uwzględni wniosku o referendum w sprawie reformy edukacji, powiedziała, że co prawda referenda są potrzebne, „natomiast w tym momencie mamy szczególną sytuację”.

Moment ma to do siebie, że trwa krótko, można by więc było liczyć, że w następnym momencie sytuacja nie będzie już szczególna i zostanie podjęta inna decyzja. Sądzę, że wielu składających podpis pod wnioskiem o referendum po wypowiedzi pani premier mogłoby żywić taką (płonną) nadzieję. Płonną, bo jakiś czas temu w tym momencie zaczęło zastępować aktualnie i – niestety – pani premier to właśnie miała na myśli. Oczywiście nietrudno domyślić się, że to kalka angielskiego at the moment, co oznacza aktualnie właśnie. W peerelowskiej nowomowie panowało koszmarne na chwilę obecną, które szczęśliwie umarło śmiercią naturalną. Ale rodacy teraz uznali, że stare i wysłużone aktualnie (lub obecnie) pora wysłać na emeryturę i „z żywymi naprzód iść”, czyli – jakżeby inaczej – zaczerpnąć inspirację z anglojęzycznego świata. No i znowu uszy i rozum cierpią.

Nie trwaj, momencie, nie jesteś piękny!